„Model austriacki” – takie rozwiązanie zachwalał węgierski premier w poniedziałek, tuż przed wizytą wicekanclerza Austrii Heinza-Christiana Strachego w Budapeszcie. Strache, szef skrajnie prawicowej Partii Wolnościowej, która blisko współpracuje z francuskim Zjednoczeniem Narodowym, włoską Ligą czy niemiecką AfD, współrządzi krajem z Partią Ludową, czyli z chadecją.

– Patrząc z Budapesztu, ta współpraca wydaje się udana. Jest stabilność, są jasne cele i redukcja podatków.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej