Miasta (sam Paryż 50 mln euro), regiony (Ile-de-France 20 mln euro), przedsiębiorstwa (BNP Paribas 20 mln, Disney 5 mln), osoby prywatne z ponad 160 krajów, aukcje (870 tys. euro ze sprzedaży renomowanego wina Mouton Rothschild), a także państwa: Serbia (1 mln euro), Albania (100 tys. euro)... Jeśli jednak na katedrę, która stanęła w płomieniach 15 kwietnia, zebrano w ekspresowym tempie ponad miliard euro, to w dużej mierze dzięki kilku francuskim miliarderom, którzy nazajutrz po pożarze na wyścigi ofiarowywali niebotyczne sumy.

– Ta tragedia godzi we wszystkich Francuzów. Postanowiliśmy przekazać 100 mln euro jako wkład w wysiłek odbudowy tego klejnotu naszego dziedzictwa – zadeklarował jeszcze w noc pożaru François-Henri Pinault stojący na czele grupy Kering, do której należą takie marki jak Gucci, Yves Saint-Laurent, Balenciaga, słynne winnice Château Latour i dom aukcyjny Christie's.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej