Po dwóch dniach próby sił między reżimem i opozycją na ulicach stolicy Wenezueli Caracas i kilku innych miast w czwartek zapanował impas.

Podczas serii manifestacji, marszów opozycji oraz starć z policją, gwardią narodową i bojówkami rządowymi zginęły dwie osoby, a ponad sto zostało rannych. Rząd użył gazu, armatek wodnych, pojazdów opancerzonych oraz ostrej amunicji, aby rozpędzić demonstrantów, którzy ostatecznie wycofali się z ulic wschodnich dzielnic Caracas.

Nie było masowego buntu wojskowych

Pozostało 87% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej