Między 2010 a 2017 r. 169 mln dzieci na całym świecie nie otrzymało pierwszej dawki szczepionki – wynika z opublikowanego w czwartek raportu UNICEF. Oznacza to, że rocznie przybywa ok. 21,1 mln niezaszczepionych dzieci. Pojawiła się więc spora globalna luka w szczepieniach przeciwko chorobie, którą w poprzedniej dekadzie uznano za wyeliminowaną.

Tak duża luka oznacza pojawienie się ścieżki dla epidemii. To groźne zjawisko dotyczy nie tylko Afryki czy Azji, lecz także Stanów Zjednoczonych i Europy. Ogniska choroby odnotowano na całej planecie – od Ukrainy po Tunezję i od Tajlandii po Filipiny.

Problem narastał od lat

Epidemiolodzy, którzy śledzą światowe trendy, nie są jednak zaskoczeni.

– Warunki dla powrotu odry powstawały latami – powiedziała w czwartek prezentująca raport dyrektor UNICEF Henrietta Fore.

Chodzi o wirusa bardziej zakaźnego od eboli, grypy czy gruźlicy. Odra może zabić chorego, może też spowodować utratę słuchu czy wzroku. Dla dziecka decyzja rodzica, nieświadomego czy wrogo nastawionego do szczepień, może oznaczać kwestię życia i śmierci. Epidemiolodzy oceniają, że wystarczą dwie dawki szczepionki, by uchronić dziecko. Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że w skali całej populacji barierą bezpieczeństwa jest 95 proc. zaszczepionych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej