Raport jest smutną lekturą. Wolność mediów w 2018 r. skurczyła się niemal wszędzie na świecie, nawet w krajach północnej Europy, które utrzymują najwyższe pozycje w tym rankingu. Tylko w 24 proc. analizowanych państw sytuacja została określona jako dobra albo dosyć dobra – rok wcześniej było ich o 2 proc. więcej.

Jedna mała śmierć jest lekcją dla pozostałych

Wciąż najlepsza pod tym względem jest sytuacja w Europie, ale RSF zwraca uwagę na wiele niepokojących zjawisk. Zabójstwa dziennikarzy na Malcie, w Słowacji i Bułgarii pokazały, że nawet europejscy reporterzy nie mogą się czuć bezpiecznie. Zwłaszcza jeśli próbują ujawnić korupcję, unikanie podatków, malwersacje funduszy europejskich i działania mafii.

– Jedna mała śmierć jest lekcją dla pozostałych – tak odpowiedział jeden z mafiosów zapytany, dlaczego próbował zabić sycylijskiego dziennikarza śledczego Paola Borrometiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej