– Dość tego! Wychodzimy na ulice Wenezueli! Rozpoczynamy operację "Wolność” – to będzie największa eskalacja presji w historii naszego kraju. To początek bliskiego końca uzurpacji władzy przez kryminalny reżim Nicolása Maduro! – mówił Juan Guaidó do tysięcy mieszkańców Caracas, którzy odpowiedzieli w sobotę na jego wezwanie i przyszli w pobliże siedziby Corpoelec, państwowego koncernu odpowiedzialnego za produkcję i dystrybucję energii elektrycznej.

– To symbol indolencji i korupcji tej władzy.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej