Europa nie musi stać się wcale łupem populistów i nacjonalistów. Istniejącą nadal silną prounijną i prodemokratyczną większość trzeba jednak zmobilizować. Jak?

Nastroje złe, poglądy chwiejne

Zacznijmy od złych wiadomości. 60 proc. ankietowanych obawia się, że ich dzieci będą miały w przyszłości gorzej od nich. Różnice między krajami są znaczące, ale grupa pozbawionych nadziei wszędzie jest duża. W Grecji myśli tak nawet 81 proc., a we Francji 75 proc. obywateli. Tylko w trzech spośród analizowanych krajów – Finlandii, Rumunii i Hiszpanii – pesymiści stanowią (nieznaczną) mniejszość.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej