Za umową głosowało 286 posłów, przeciwko - 344. Jej przyjęcie było warunkiem postawionym przez UE, by odroczyć brexit do 22 maja. Obecnie termin rozwodu wypada 12 kwietnia. Jeśli nic się nie zmieni, nastąpi on bez żadnego porozumienia, co wywoła chaos.

Jednak jest prawdopodobne, że Brytyjczycy poproszą Unię o dłuższe odroczenie, by wypracować nowe rozwiązania. W takim scenariuszu Wielka Brytania będzie musiała wziąć udział w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej