Historia, która prowadzi do noszącego brytyjski tytuł szlachecki sir Olivera Litwina, zaczyna się u progu XX w., gdy dziadek parlamentarzysty, ukraiński Żyd, uciekł przed prześladowaniami z Kijowa do Ameryki. Zamieszkał z żoną w Milwaukee w stanie Wisconsin, gdzie w 1922 r. przyszedł na świat ich syn. Dali mu na imię William.

Ojciec dzisiejszego parlamentarzysty okazał się człowiekiem wybitnym. Stypendium dla dzieci z biednych rodzin otworzyło przed nim drzwi na Uniwersytet Chicagowski.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej