Na ten niecodzienny pomysł wpadł Japończyk Ken Kato z Human Rights in Asia. Podzielił się nim dzisiaj z londyńskim „The Daily Telegraph”.

Kim Ir Sen zmarł w 1994 r., Kim Dżong Il w 2011 r. Ich następca, obecny przywódca Kim Dżong Un, nie szczędzi wydatków na balsamowanie ciał dziadka i ojca otoczonych boskim kultem. Ciała przywódców są wystawione w szklanych sarkofagach w Kumsusańskim Pałacu Słońca w Pjongjangu. Zarówno Koreańczycy, jak i cudzoziemcy przychodzą się tu przed nimi pokłonić.

Koszta utrzymywania kultu ponoszą zwykli Koreańczycy. Z dala od Pjongjangu – witryny wystawowej reżimu z lasem drapaczy chmur i ciągiem drogich sklepów – wieś wegetuje. Ocenia się, że aż 11 mln z 25-milionowego narodu cierpi z powodu niedożywienia.

Ken Kato uważa, że należy wykorzystać tę sytuację, by wywrzeć nacisk na reżim. Japoński aktywista, który jest też członkiem Międzynarodowej Koalicji by Powstrzymać Zbrodnie przeciw Ludzkości w Korei Północnej, zaapelował do ONZ, żeby wstrzymała dostawę środków chemicznych używanych do balsamowania ciał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej