Nathalie Loiseau, minister ds. europejskich we francuskim rządzie, o swoim kocie opowiedziała gazecie „Le Journal du Dimanche”, ale „The Independent” cytuje ją nie tylko z powodu doskonałej znajomości natury kotów i Brytyjczyków. Jej wypowiedź liberalny dziennik traktuje jako punkt wyjścia do poważnego postawienia pytania o to, czy 27 państw Unii Europejskiej zgodzi się na wydłużenie okresu przejściowego z art. 50 traktatu o UE tylko dlatego, że Zjednoczone Królestwo wpadło w polityczny korkociąg, który skutkować może katastrofą wypadnięcia z Unii Europejskiej 29 marca.

„The Independent” przypomina, że pani Loiseau nie jest polityczką drugiego rzędu, ale „czołową kandydatką partii prezydenta Emmanuela Macrona w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego”. W październiku ubiegłego roku wprost powiedziała, że brexit bez umowy to dla Europy lepsza opcja niż to, co próbuje wynegocjować rząd w Londynie. Zadrwiła w ten sposób z powiedzenia Theresy May, która przekonywała, że „lepszy jest brexit bez umowy niż ze złą umową".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej