Na Krymie od 15 marca do dziś trwają uroczystości związane z jego „powrotem do macierzy”, czyli rosyjską aneksją półwyspu. Tradycyjnie już jak co roku pojawiły się Nocne Wilki na czele z ich przywódcą Aleksandrem Załdostanowem, zwanym „Chirurgiem”. Ten proputinowski klub motocyklowy brał też udział w aneksji Krymu w 2014 r.

Na obchodach nie zabrakło i polityków. 15 marca przyjechał przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin, który oświadczył w Symferopolu, że Ukraina powinna wypłacić odszkodowanie za rujnowanie Krymu przez 25 lat. Z kolei przewodniczący kremlowskiej władzy na Krymie Siergiej Aksionow stwierdził, że operacja przyłączenia go do Rosji odbyła się pod osobistym kierownictwem prezydenta Władimira Putina.

Ten zaś zjawił się dziś na półwyspie, m.in. by wziąć udział w uruchomieniu dwóch kolejnych bloków energetycznych w dwóch elektrowniach zbudowanych w październiku 2018 r.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej