Głosowane w tym tygodniu uchwały Izby Gmin nie są prawnie wiążące, lecz stanowią próbę wskazania, jakie dalsze kroki rządu Theresy May w przedbrexitowym maratonie miałyby szansę na zatwierdzenie w brytyjskim parlamencie.

Brytyjscy posłowie odrzucili najpierw w czwartek poprawkę dotyczącą zwołania drugiego referendum w sprawie brexitu (stosunkiem głosów 85 do 334), ale ten wynik nie jest miarodajny. Wielu zwolenników referendum – ze względów proceduralno-taktycznych – zapowiadało bowiem, że zagłosuje przeciw lub wstrzyma się od głosu. Ich zdaniem batalia parlamentarna w tej kwestii powinna się odbyć dopiero co najmniej za tydzień.

Rząd May ogłosił, że w najbliższą środę zamierza po raz trzeci poddać pod głosowanie – wynegocjowaną w listopadzie 2018 r. – umowę o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. A dziś wieczorem brytyjscy posłowie przegłosowali zaproponowaną przez Theresę May uchwałę o odroczeniu brexitu, który miał się dokonać 29 marca.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej