Urodzony w 1959 r. mułła Omar przez lata był przywódcą talibów w Afganistanie. Weteran wojny ze Związkiem Radzieckim objął rządy w kraju po zdobyciu przez talibów władzy w 1996 r. Trwały do 2001 r., kiedy po zamachach na World Trade Center rozpoczęła się inwazja USA.

Jednooki mułła, który po 11 września udzielił schronienia przywódcy Al-Kaidy Osamie ben Ladenowi, stał się jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi. Ale choć za jego głowę Amerykanie oferowali 10 mln dol., pozostał nieuchwytny. To, jak Omarowi udało się przez lata ukrywać przed pościgiem, opisała w wydanej właśnie książce Bette Dam, badaczka Afganistanu i dziennikarka.

Mułła na widelcu

Dam zbierała materiały do książki przez pięć lat. Udokumentowała to, co sama nazwała „głośnym fiaskiem wywiadu amerykańskiego”. Amerykanie mogli łatwo znaleźć mułłę Omara, ale błędnie założyli, że schronił się w Pakistanie, skąd kierował oporem. Taka wersja wydawała się prawdopodobna, w końcu Islamabad udzielił schronienia Osamie ben Ladenowi po jego ucieczce z Afganistanu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej