Nagranie, które kilka dni temu znalazło się w sieci, jest krótkie. Widać na nim zatłoczoną ulicę i policyjną furgonetkę, wokół której zebrał się tłum. Według irańskiej oficjalnej agencji informacyjnej IRNA wideo pokazuje incydent z 15 lutego, do którego doszło w dzielnicy Narmak we wschodnim Teheranie.

Wybili szyby, urwali drzwi

Z internetowych relacji wynika, że policja obyczajowa, która pilnuje, żeby Irańczycy ubierali się oraz zachowywali zgodnie z prawem i obyczajem islamskiej republiki, chwilę wcześniej zatrzymała dwie dziewczyny. Zarzut? Spod luźno zarzuconych na głowy chust widać było włosy.

Kiedy młode Iranki zostały siłą wpakowane do policyjnej furgonetki, która miała odwieźć je na posterunek, sprawy potoczyły się błyskawicznie. Policyjny samochód został otoczony przez tłum przechodniów, a kierowcy przejeżdżających obok aut zaczęli trąbić, pokrzykując, że policjanci mają natychmiast wypuścić aresztowane.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej