Sądząc po czwartkowych okładkach probrexitowych gazet na Wyspach, w brytyjskiej polityce nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. „Brexodus” - donosi bulwarówka „The Sun”. „Torysowskie dezerterki odchodzą, przysięgając zniszczyć partię” - alarmuje „Daily Telegraph”. „Sprawa nie do śmiechu” - grzmi „Daily Express”, publikując zdjęcie roześmianych posłanek, które właśnie rzuciły partyjne legitymacje.

Najpierw na początku tygodnia z Partii Pracy, głównego ugrupowania opozycyjnego na Wyspach, odeszło siedmioro posłów: Luciana Berger, Chris Leslie, Angela Smith, Gavin Shuker, Mike Gapes, Ann Coffey oraz swego czasu typowany na przywódcę laburzystów Chuka Umunna.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej