Nowy raport kierowanej przez Demokratów komisji parlamentarnej opiera się na zeznaniach „sygnalistów”, którzy zgłosili „starania wewnątrz Białego Domu, aby pośpiesznie przekazać technologię nuklearną Arabii Saudyjskiej bez wymaganej zgody Kongresu, co może naruszać ustawę o energii atomowej”. A także, dodano, rodzi ryzyko wywołania wyścigu zbrojeń nuklearnych w regionie i destabilizacji Bliskiego Wschodu.

Stoją za tym ludzie Donalda Trumpa

W raporcie jest mowa o komercyjnym lobbingu na rzecz budowy elektrowni jądrowych, na czym zaangażowane podmioty zarobiłyby miliardy dolarów. Ludzie z rządu Trumpa kontaktowali się z właścicielami firm zdolnych przeprowadzić takie inwestycje. Padają nazwiska sekretarza energii Ricka Perry’ego, zięcia prezydenta Jareda Kushnera, dewelopera i bliskiego współpracownika Trumpa Toma Barracka oraz byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej