- Nie wiem, co powiedzieć. Jestem w szoku, uważam, że to jednak trochę niesprawiedliwe wobec mnie i mojego synka – przekonuje Shamima Begum w rozmowie z ITV News.

Chwilę wcześniej dziennikarz pokazał jej kopię pisma, jakie jej matka dostała we wtorek z Home Office. „Droga pani Begum, w załączeniu przesyłamy dokumenty związane z decyzją resortu o pozbawieniu pani córki Shamimy brytyjskiego obywatelstwa. Jeśli jest pani w kontakcie z córką, będziemy wdzięczni, jeśli przekaże jej pani tę wiadomość, wraz z informacją, że ma prawo się odwołać” – czytamy w piśmie.

Dziewczyna, która lada moment formalnie może przestać być Brytyjką, cztery lata temu, jako piętnastolatka, wyjechała do Syrii i wyszła za bojownika Państwa Islamskiego. Kilka tygodni temu uciekła z miasteczka Baghuz, gdzie bronią się ostatnie niedobitki samozwańczego kalifatu, i zamieszkała w obozie dla uchodźców w północnej Syrii. W ostatni weekend urodziła synka – to jej trzecie dziecko, poprzednia dwójka zmarła w Baghuz z głodu i chorób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej