Projekt nowego zaproponowanego przez prezydenta prawa jest dla obywateli ważną i zaskakującą nowością. Zrozumie to każdy, kto choć otarł się o rosyjską prowincję, której mieszkańcy uwielbiają „błatne” (kryminalne) pieśni opiewające bohaterskich i niezłomnych „zakonników", czyli „worów w zakonie” (złodziei, którzy skrupulatnie przestrzegają reguł „zakonu” – w tym przypadku praw świata przestępczego).

Kryminalna romantyka fascynuje. „Zakonnicy” są znani i powszechnie szanowani. Nieprzypadkowo nazywa się ich też „autorytetami”.

Szanowani kryminalni hierarchowie

Kiedy ciało Dziada Hasana, „wora nad worami”, ojca chrzestnego wszystkich mafii działających na terytorium byłego ZSRR, trafiło w 2013 r. do moskiewskiego prosektorium, ekipy federalnych kanałów telewizyjnych biły się o dostęp do okienka, przez które można było zobaczyć i sfilmować trupa na stole sekcyjnym.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej