Juan Guaidó, przewodniczący wenezuelskiego parlamentu, uznany przez ponad 60 państw świata za tymczasowego prezydenta Wenezueli (ogłosił się nim 23 stycznia), symbolicznie zaprzysiągł w minioną sobotę kilka tysięcy ochotników zebranych w Caracas na wielkim parkingu.

– Bardzo wam dziękuję za tę wspaniałą mobilizację! To nie może się nie udać! Wenezuelo, jest dobrze! – mówił do tłumu, wśród którego było wyjątkowo dużo lekarzy w białych fartuchach i studentów.

Nadciągają konwoje z pomocą humanitarną

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej