„Haaretz”: Koalicja przeciw Iranowi nie ma jasnych celów

"Sen o arabskim NATO pęka – ocenia Zvi Barel, komentator izraelskiego dziennika „Haaretz”. - Warszawski szczyt Amerykanów, Europejczyków, Arabów i Izraelczyków miał na celu stworzyć międzynarodową koalicję, która wywierałaby nacisk na Iran i zmuszała inne kraje do przyłączenia się do sankcji, które w listopadzie nałożył na ten kraj Donald Trump. Jak dotąd szczyt okazał się jedynie przyjęciem, wielu zaproszonych przyszło na nie w maskach, by nie czuć smrodu – pisze Barel, podkreślając, że różnice między USA a Europą w sprawie Iranu są nie do przeskoczenia, „rozdźwięk jest tu jasny, mimo uroków polskiej gościnności”.

A poza tym każdy z uczestników szczytu ma własne interesy. „To, że wzięli udział, nie oznacza, że chcą stworzyć koalicję przeciwko Iranowi” – wylicza publicysta.

Taka koalicja nie ma zresztą jego zdaniem jasnych celów. Bo jeśli chodzi o skłonienie Iranu do nowych negocjacji ws. programu atomowego, to po co Trump wypowiadał porozumienie z Teheranem. Jeśli zaś USA chcą z Iranem grać ostro, to nie mogą tego – jak zauważa Barel – robić bez wsparcia Rosji i Chin.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej