– To punkt dla byłego premiera, wytrawnego gracza politycznego – uważają analitycy.

Sąd, do którego odwołali się jego obrońcy, w poniedziałek przed północą odroczył proces, który miał się rozpocząć we wtorek rano. Nowego terminu rozprawy nie podano.

Ci, którzy znają Nadżiba Razaka, nie mają wątpliwości, że wykorzysta tych kilka tygodni lub miesięcy, by przekonać Malezyjczyków o swojej niewinności. Będzie to karkołomnie trudne, ale były premier nie daje za wygraną.

Luksusy za publiczne pieniądze

Czeka go nie jeden, ale trzy procesy o działanie na szkodę 1MDB. To malezyjski suwerenny fundusz inwestycyjny założony w 2009 r., który latami służył jako prywatne konto ludzi władzy. Czerpali z niego były premier wraz z żoną, jego bliscy, a także bankierzy i politycy.

Świadkami będą również celebryci, jak Leonardo DiCaprio i Paris Hilton. Bo im też coś kapnęło z malezyjskiego funduszu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej