Nowa odsłona dyskusji o Janie Pawle II zaczęła się od rozmowy Franciszka z dziennikarzami podczas powrotu z papieskiej podróży do Abu Zabi w poprzedni wtorek.

Niedawno w Kościele wyszło na jaw kilka przypadków wykorzystywania seksualnego zakonnic, a pytany o to papież przytoczył historię zgromadzenia kobiet rozwiązanego przez Benedykta XVI, w którym mogło mieć miejsce wręcz „niewolnictwo seksualne”. Po czym Franciszek opowiedział „pewną anegdotę” z czasów Jana Pawła II, gdy kardynał Joseph Ratzinger jako szef Kongregacji Nauki Wiary zajmował się badaniem oskarżeń wobec kleru.

– Miał wszystkie papiery, wszystkie dokumenty na temat organizacji zakonnej, w której panowało zepsucie seksualne i ekonomiczne. On chodził… i były filtry, i nie docierał. W końcu papież [Jan Paweł II], pragnąc zrozumieć prawdę, zwołał zebranie i Joseph Ratzinger poszedł tam z teczką i wszystkimi dokumentami. A kiedy wrócił, powiedział swojemu sekretarzowi: „Włóż to do archiwum, wygrała druga strona” – opowiadał Franciszek.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej