Chodzi o słowa, które padły podczas spontanicznej konferencji prasowej Franciszka na pokładzie samolotu z Abu Zabi do Rzymu. Dziennikarka Associated Press Nicole Winfield zapytała Franciszka o wykorzystywanie seksualne zakonnic przez księży. Odniosła się do artykułu "L'Osservatore Romano", w którym Lucetta Scaraffia opisała nadużycia wobec zakonnic, m.in. zmuszanie ich do aborcji. Autorka domagała się też ostrej reakcji Watykanu.

Franciszek przyznał, że w Kościele byli duchowni, którzy wykorzystywali siostry zakonne. Opowiedział o tym, jak Watykan walczył z tym procederem. 

- Czy trzeba w tym względzie zrobić jeszcze więcej? Tak! Czy chcemy to zrobić? Tak! Jest to pewien proces, który trwa już od dawna - powiedział papież. Po czym przytoczył "anegdotę", która w Polsce wzbudziła wielkie kontrowersje. Dotyczyła bowiem Jana Pawła II. Ponieważ jest niejasna, za portalem Deon.pl przytaczamy ją w całości: 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej