Cathleen Colvin założyła sprawę w 2016 r. na mocy prawa federalnego, które pozwala ofiarom skarżyć państwa uznane przez USA za sponsorów terroryzmu. Damaszek zignorował pozew i nie przysłał swojego przedstawiciela na rozprawę, co ułatwiło wydanie wyroku skazującego.

Sędzia Amy Berman Jackson nakazała zapłatę kary w wysokości 300 mln dol., a do tego 2,5 mln tytułem odszkodowania dla Cathleen Colvin oraz zwrot kosztów pogrzebu jej siostry.

Sąd: To była „egzekucja pozasądowa”

Marie Colvin przez wiele lat nadawała korespondencje z ogarniętych walkami terenów: była na Sri Lance (gdzie straciła oko), w Jugosławii, w Iranie, w Zimbabwe, na końcu w Syrii. Przez ostatnie dwie dekady była korespondentką m.in. brytyjskiego „Sunday Timesa” i BBC.

Na początku lutego 2012 r. armia syryjska rozpoczęła ofensywę mającą na celu odbicie opanowanego przez rebeliantów Hims. W jej rezultacie zginęło kilkaset osób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej