Siergiej Ozierow z Arzamasu (miasto w obwodzie niżnonowogrodzkim) i Oleg Dmitrijew z Tatarstanu dostali po osiem lat, ziomek drugiego, Oleg Iwanow – siedem. Cała trójka została skazana za przygotowywanie w Moskwie zamachów terrorystycznych, podpaleń, ataków na funkcjonariuszy i urzędników, co miało sprowokować 5 listopada 2017 r. (niemal równo w stulecie przewrotu bolszewickiego) zamieszki i w rezultacie wybuch nowej „wielkiej” rewolucji w Rosji.

Artpodgotowka pod skrupulatną kontrolą służb

Do „nowej rewolucji październikowej” otwarcie wzywał w internecie i zapowiadał ją – i to od 2013 r. – bloger Wiaczesław Malcew, stojący na czele wirtualnej organizacji Artpodgotowka (przygotowanie artyleryjskie).

W Rosji sieć jest skrupulatnie kontrolowana przez służby specjalne, które regularnie wyławiają z niej choćby nawet lajki postawione pod podejrzanymi postami i pociągają do odpowiedzialności tych, którym podoba się to, co – zdaniem Kremla – podobać się nie powinno. Na buntownicze hasła Malcewa, o których sporo pisały i mówiły media, władze jakoś pozwalały.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej