Decyzję o pozostawieniu konsula na stanowisku wbrew apelom Oslo podjął minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. MSZ chce, by Kowalski pełnił obowiązki do końca swojej kadencji, która upływa z końcem czerwca. Jest konsulem od 2013 r.

„MSZ stoi na stanowisku, że zarzuty strony norweskiej wobec pracy konsula Kowalskiego są nieuzasadnione. Resort spraw zagranicznych dobrze ocenia pracę konsula w Norwegii, w szczególności jeśli chodzi o jego działania na rzecz obrony interesów polskich rodzin” - zadeklarowało w środę ministerstwo. 

Resort dodał, że w sprawie „rzekomego wezwania MSZ do odwołania konsula Kowalskiego z zajmowanego przez niego stanowiska” nie otrzymał formalnej informacji od Norwegów.

Trzy tygodnie na wyjazd

Co na to Oslo? W mailu do "Wyborczej" Ane Haavardsdatter Lunde z norweskiego MSZ stwierdziła, że jej resort wielokrotnie sygnalizował swoje zastrzeżenia polskiej ambasadzie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej