Norwegia wezwała Polskę do odwołania polskiego konsula w Oslo Sławomira Kowalskiego z powodu „niezgodnej z rolą dyplomaty działalności konsula w kilku sprawach konsularnych, w tym jego niewłaściwego zachowania wobec funkcjonariuszy publicznych”. To słowa rzeczniczki norweskiego MSZ Ane Haavardsdatter Lunde.

Kowalski dostał trzy tygodnie na wyjazd. Jest znany z aktywnej pomocy polskim rodzinom w sporach z urzędem ds. ochrony dzieci Barnevernet. W 2016 r. został konsulem roku w konkursie organizowanym przez polskie MSZ.

„Wiele skarg od różnych podmiotów”

Co dokładnie sprowokowało Norwegów? W liście do „Wyborczej” Lunde tłumaczy, że w ostatnich trzech latach jej ministerstwo dostało „wiele skarg od różnych podmiotów publicznych na zachowanie pana Kowalskiego”.

„Uwzględnia to agresywne i częściowo gwałtowne zachowanie wobec urzędników, przeszkadzanie w pracy i zakłócenia działalności placówek publicznych, jak również niedostosowanie się do zaleceń policji” - pisze rzeczniczka. Twierdzi, że Norwegia wielokrotnie przekazywała te zastrzeżenia polskiej ambasadzie w Oslo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej