Tsipras podziękował w niedzielę przywódcy Niezależnych Greków (ANEL) Panosowi Kammenosowi za to, że „miał z nim zaszczyt współpracować przez ostatnie cztery lata”. I zapowiedział, że będzie kierował mniejszościowym rządem.

SYRIZA straciła koalicjanta, bo Kammenos od początku sprzeciwiał się, by sąsiadująca od północy z Grecją Macedonia nazywała się tak jak jedna z jej prowincji. Ateny od lat blokowały z tego powodu negocjacje o członkostwie Macedonii w UE i NATO, próbując wymóc zmianę nazwy.

Dopiero w ubiegłym roku obydwa rządy ostatecznie porozumiały się co do tego, że kraj ze stolicą w Skopje będzie się nazywać Republiką Północnej Macedonii.

Transfery deputowanych i wotum zaufania

Macedoński premier Zoran Zajew przez kilka dni musiał wyłuskiwać deputowanych z opozycyjnej partii VMRO-DMNE, aby uzyskać większość konstytucyjną w parlamencie konieczną do wpisania do ustawy zasadniczej nowej nazwy kraju. Grecki premier Aleksis Tsipras stale musiał się zaś liczyć z protestami swojego koalicjanta z ANEL-u, a także grecką opinią publiczną, która w znacznej części kwestionuje zawarty kompromis ze Skopje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej