Wiadomości sypią się w takim tempie, że nie da się za tym nadążyć nie tylko w Polsce, ale również w Wielkiej Brytanii. Niestety, tutejsze media chorują na tę samą chorobę co wszędzie i jako „breaking news” oznaczają wiadomości, które żadnym przełomem nie są, więc telefon co chwilę wybucha falą nowych powiadomień.

Kilka ostatnich dni: * dwustu posłów w liście wezwało premier May, aby wykluczyła brexit bez umowy z Unią Europejską. * Przegłosowano poprawkę do ustawy budżetowej, która uniemożliwi rządowi manewrowanie stawkami podatkowym bez zgody parlamentu. * Parlament zobowiązał rząd Theresy May, by w razie przegranego głosowania nad umową w ciągu trzech dni przedstawiony został nowy plan dotyczący wyjścia z Unii. * Lider laburzystów Jeremy Corbyn wezwał premier do rozpisania wcześniejszych wyborów. * Premier Japonii powiedział, że „nikt nie chce brexitu bez umowy”. * Firma zarządzająca tunelem pod Kanałem Angielskim (vel La Manche) oskarżyła rząd, że formą nieuzasadnionej pomocy publicznej jest przyznanie stu milionów funtów trzem firmom, które mają zwiększyć gęstość połączeń promowych w razie brexitu, bez umowy.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej