Strzeżcie bezpieczeństwa i dobrobytu Wielkiej Brytanii, stawiajcie gospodarkę ponad politykę – zaapeluje dziś do parlamentarzystów Carolyn Fairbairn z konfederacji brytyjskiego przemysłu (CBI), która reprezentuje większość dużych brytyjskich firm.

Jak wynika z informacji „Guardiana”, organizacja chce ostrzec przed konsekwencjami  twardego brexitu, czyli sytuacji, kiedy Brytyjczycy wyjdą z UE bez stosownego porozumienia z Brukselą i krajami członkowskimi, drobiazgowo regulującego ich przyszłe relacje.

Cofnąć się znad przepaści

Eksperci z CBI policzyli, że – jeśli nie uda się ustalić nowych zasad stosunków gospodarczych z Unią – skutki ekonomiczne będą katastrofalne. PKB Wielkiej Brytanii może spaść nawet o 8 proc., a tysiące Brytyjczyków mogą zostać bez pracy.

Dlatego CBI wzywa brytyjskich posłów, by w głosowaniu w przyszły wtorek poparli deal zaproponowany przez premier Theresę May, nazywając go „rozwiązaniem, które da brytyjskim firmom niezbędny okres przejściowy i pozwoli oddalić się od skraju przepaści”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej