Klasztor Trisulti, stojący na górze ponad liczącą niecały tysiąc dusz wioską Colleopardo, przetrwał już 800 lat. W latach świetności zza jego murów dobiegały wyśpiewywane przez benedyktynów chorały. Od lat klasztornym kompleksem opiekuje się tylko jeden mnich, który dba o ogród i w miarę możliwości dokarmia dziesiątki na wpół zdziczałych kotów.

Wkrótce w klasztorne mury wróci życie.

Steve Bannon, były szef prawicowego portalu Breitbart News i były spin doktor Donalda Trumpa, który pracuje obecnie nad skleceniem na Starym Kontynencie populistycznej międzynarodówki, postanowił zamienić to miejsce w swoją kuźnię kadr.

– To będzie nasza szkoła gladiatorów. Będą walczyć o zachodnią kulturę – mówił Bannon włoskiej prasie. Oficjalnie zaś placówka ma nosić nazwę Akademia na rzecz Judeo-Chrześcijańskiego Zachodu.

Godność ludzka, czyli Zachodu

Klasztor Trisulti został przejęty przez włoskie państwo pod koniec XIX wieku, a teraz, gdy mnisi nie byli w stanie opiekować się zabytkiem, rząd postanowił go wydzierżawić.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej