Rok temu prezes PiS podejmował szefa amerykańskiej dyplomacji Rexa Tillersona. Rozmawiali o amerykańskich oddziałach, które zabezpieczą nasz kraj przed rosyjską agresją. Dziś spotka się z Matteo Salvinim, szefem skrajnie prawicowej Ligi Północnej, który kieruje włoskim MSW.

Kaczyński i przyjaciel Putina

Dlaczego porównuję te dwie wizyty? Salvini to jeden z najważniejszych przyjaciół Władimira Putina w zachodniej Europie, który w 2014 r., kilka miesięcy po anszlusie Krymu i podpaleniu przez Rosję Donbasu, paradował po pl. Czerwonym z wizerunkiem rosyjskiego prezydenta na koszulce. Później głośno domagał się cofnięcia nałożonych na Rosję sankcji. Dziś Kaczyński ma rozmawiać z nim – to słowa ważnych polityków PiS – o przyszłości Parlamentu Europejskiego. Salvini i Kaczyński zapewne się zgodzą, że obecną Unię trzeba rozebrać i postawić na nowo jako coś na wzór strefy wolnego handlu, bez Komisji Europejskiej, która do wszystkiego się wtrąca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej