„Wierzę, że dobry nauczyciel potrafi zrozumieć uczniów i wyłapać ich mocne i słabe strony. Dlatego jestem zainteresowany stanowiskiem nauczyciela języka angielskiego w Państwie Islamskim” – napisał w liście motywacyjnym wysłanym do władz uczelni w Mosulu Warren Christopher Clark, wtedy 34-letni nauczyciel z Teksasu, który właśnie został schwytany w Syrii.

Ojciec: Nie wpakowałby się w coś takiego

W załączonym do listu CV Clark – absolwent uniwersytetu w Houston – chwali się nauczycielskim dorobkiem. Najpierw pracował w podstawówce w Sugar Land w Teksasie, później przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, gdzie także uczył angielskiego. Podobnie jak w Turcji, gdzie spędził ostatnie miesiące przed wyjazdem do Syrii.

„Jestem przekonany, że dobry nauczyciel jest w stanie pomóc każdemu uczniowi wykorzystać znajomość języka angielskiego. Pracę na Uniwersytecie w Mosulu uważam za idealną formę kontynuowania mojej kariery” – zapewniał w swoim liście.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej