W niedzielę w Katedrze św. Jerzego na Fanarze (dzielnica Stambułu, w której znajduje się siedziba patriarchatu konstantynopolskiego) Bartłomiej wręczył metropolicie kijowskiemu Epifaniuszowi, przywódcy powołanej do życia trzy tygodnie temu narodowej Cerkwi Ukrainy, tomos, czyli edykt zatwierdzający pełną kanoniczność Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (PCU), oraz berło, symbol władzy. Na uroczystości obecny był też ukraiński prezydent Petro Poroszenko.

Prezydent, który energicznie walczy o uwolnienie kraju spod religijnych wpływów Moskwy, 15 grudnia ubiegłego roku w dniu obrad soboru założycielskiego PCU tak opisał nową Cerkiew: "Ukraina, mówiąc słowami Tarasa Szewczenki, nie będzie już pić z moskiewskiego kielicha [w cerkwi komunii udziela się pod dwiema postaciami] moskiewskiej trucizny. To jest Cerkiew bez Putina, bez Cyryla [patriarcha Moskwy i Wszechrusi], bez modlitwy za władze rosyjskie i wojska rosyjskie, bo władze rosyjskie i wojska rosyjskie zabijają Ukraińców. Ale to jest Cerkiew z Bogiem”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej