Pewne jest jedno: na ławie oskarżonych w sądzie w Rijadzie zasiadło dziś jedenastu oskarżonych. Mają odpowiedzieć za śmierć znanego dziennikarza Jamala Khashoggiego, który został zamordowany na początku października w saudyjskim konsulacie w Stambule.

Saudyjskie media poinformowały jedynie, że pierwsza rozprawa rozpoczęła się przy obecności wszystkich oskarżonych i ich obrońców, którzy poprosili o akt oskarżenia, żeby się zapoznać z nim przed kolejnym posiedzeniem. Jego termin nie został jednak na razie wyznaczony, nie podano też nazwisk oskarżonych.

Wiadomo jedynie, że dla pięciu z nich prokurator zażądał kary śmierci, nie jest jasne, jakie kary grożą pozostałym.

Osądzą płotki, nie grube ryby

Khashoggi, który naraził się Saudom, łagodnie krytykując w swoich tekstach saudyjskiego następcę tronu, potężnego księcia Muhammada ibn Salmana, zginął 2 października. Do konsulatu w Stambule poszedł po papiery potrzebne do ślubu, jednak nigdy z budynku nie wyszedł. Został zamordowany przez kilkunastu agentów nasłanych z Rijadu, którzy po zabójstwie poćwiartowali i ukryli albo wywieźli jego ciało.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej