Głównym tematem półtoragodzinnego spotkania w środę w Białym Domu były decyzje Donalda Trumpa z końca grudnia: o wycofaniu wszystkich żołnierzy USA z Syrii oraz okrojeniu o połowę kontyngentu w Afganistanie.

Trump od dawna podawał w wątpliwość sens zamorskich ekspedycji wojskowych i nie było w tym nic osobliwego – część ekspertów się z tym stanowiskiem zgadzała, choć większość oceniała, że kontynuacja tych misji jest mniejszym złem niż ich przerwanie.

Jednak ostatnia tyrada Trumpa sugeruje, że decyzje o wycofaniu wojsk – prawdopodobnie z nikim niekonsultowane – nie są owocem analizy strategicznej, lecz ignorancji prezydenta.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej