Przeor Santiago Cantera przedstawił rządowi swoje odmowne stanowisko dwa dni po Bożym Narodzeniu. Napisał, że operacja przeniesienia zwłok Franco wymaga zgody jego rodziny oraz zakończenia procedury sądowej. Potomkowie generała nie zgadzają się na to, by szczątki zabrano z mauzoleum w Dolinie Poległych w Eskurialu i czekają na rozpatrzenie ich skargi przez sąd najwyższy. Kiedy to nastąpi, nie wiadomo.

Rząd zareagował gwałtownie i zapowiedział, że nie ustąpi.

Spór staje się polityczny

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej