Junckerowi w listopadzie przyszłego roku kończy się kadencja. Proszony o jej  podsumowanie stwierdził, że po pierwsze, "Europa z pewnością się nie rozpadnie". 

Dodał też, że nie ma powodu, by płakać nad Europą. - Są powody, by wątpić. Ale jestem pewny, że UE ma wielką przyszłość - mówi szef KE, choć jego zdaniem niektóre procesy decyzyjne trwają zbyt długo. Ostrzegł też, że przez ostatnie lata ludzie w Unii oddalają się od siebie. 

Trump? "Jest między nami chemia, ale musi dotrzymywać słowa"

Jeden z wątków dotyczył sporu UE o cła z Donaldem Trumpem. 

- Myślę, że była między nami dobra chemia. Poza wszystkim byłem też w stanie go przekonać, że przemawiam w imieniu 500 milionów Europejczyków. Odrobiłem też lekcję ze szczytu G7, gdzie prezydent Trump cały czas podważał podawane przeze mnie liczby. Wierzę prezydentowi Trumpowi tak długo, jak długo będzie dotrzymywać słowa. - dodał. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej