Ze zdjęcia spogląda lekko uśmiechnięta kobieta w białej chuście. To Ayse Seyma Tas z prowincji Sakarya w północno-zachodniej Turcji. Leży na szpitalnym łóżku, w rękach trzyma owiniętego w różowy kocyk noworodka. Dziecko przyszło na świat w październiku. W listopadzie, nim skończyło miesiąc, trafiło z matką do więzienia w Ferizli.

Poinformował o tym na Twitterze parlamentarzysta prokurdyjskiej partii HDP Ömer Faruk Gergerlioglu dodając, że aresztowanie młodej matki to kpina z prawa. Według jego informacji sędzia miał zbesztać kobietę i pytać, po co rodziła dziecko.

Ayse nie usłyszała jeszcze zarzutów, ale podejrzewana jest o związki z ruchem rezydującego w USA islamskiego myśliciela Fethullaha Gülena, oskarżanego przez Ankarę o wzniecenie wojskowego puczu w lipcu 2016 r.

Oskarżaną o to samo Yasemin Özkul, gospodynię domową ze Stambułu, policjanci zabrali z dzieckiem do aresztu kilka godzin po cesarskim cięciu.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej