Komisja Europejska – korzystając ze wzmocnionych uprawnień nadzorczych wobec eurostrefy – odrzuciła w październiku projekt włoskiego budżetu na 2019 r. I jeśli rząd Giuseppe Contego nie wprowadziłby korekt, następnym krokiem byłoby wszczęcie procedury nadmiernego deficytu.

A to w przypadku krajów euro oznacza groźbę dotkliwej kary finansowej w wysokości 0,2 proc. włoskiego PKB (w razie notorycznych naruszeń nawet 0,5 proc. PKB) oraz  zawieszenie niektórych funduszy regionalnych z budżetu UE dla Włoch.

Salvini do niedawna: Nie zmienimy nawet przecinka!

„I nie ustąpimy Brukseli” – odgrażał się do niedawna włoski wicepremier Matteo Salvini, szef Ligi, od tego roku rządzącej Włochami w koalicji z Ruchem 5 Gwiazd.

Salvini lubi grać na nastrojach eurosceptycznych i uważa się za sojusznika Marine Le Pen w walce „o zmienienie Unii”.

A jednak pomimo tak buńczucznych deklaracji w ostatniej chwili cofnął się przed konfrontacją z Brukselą – by nie musieć w przyszłości kapitulować wobec unijnych kar oraz rosnącej presji ze strony inwestorów rynkowych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej