Demonstracja rozpoczęła się w czwartek wieczorem na placu Kossutha pod parlamentem, a następnie przeszła mostem Małgorzaty do Budy i powróciła do Pesztu. Protestujący wykrzykiwali hasła: „Orban, idź do diabła!”, „Mamy dość!”. Doszło do starć z policją, która użyła wielokrotnie gazu pieprzowego. Co najmniej dwóch funkcjonariuszy zostało rannych.

Wybite zostały dwa okna w budynku parlamentu. Policja zatrzymała kilka osób, w tym polityk z niewielkiej partii opozycyjnej Momentum.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej