29-letni złodziej recydywista, który prawdopodobnie odsiadując jeden z wyroków, stał się wyznawcą radykalnego islamu, uciekał przed policją przez 48 godzin. We wtorkowy wieczór wszedł na plac Klebera, na którym odbywa się oblegany przez turystów jarmark bożonarodzeniowy, wyciągnął karabinek i zaczął strzelać do przypadkowych ludzi. Na miejscu zginęły trzy osoby, 12 zostało rannych, w tym Polak z Katowic pracujący w Parlamencie Europejskim. W okolicę natychmiast ściągnięto żołnierzy biorących udział w operacji antyterrorystycznej. Chekatt strzelał do ścigających go wojskowych. W wymianie ognia jeden z nich został ranny. Terrorysta też został postrzelony, ale zbiegł, bo udało mu się sterroryzować kierowcę taksówki.

Wyroki w Niemczech, Szwajcarii i Francji

W środę nad ranem trop za Chekattem urwał się w Neudorf, południowej dzielnicy Strasburga, gdzie mężczyzna mieszkał i gdzie kazał się zawieźć taksówkarzowi. Francuzi rzucili do poszukiwań ponad 700 policjantów i wojskowych. Akcję wspierały policyjne helikoptery. Aresztowano rodziców Chekatta i jego braci oraz jeszcze jedną, niezidentyfikowaną osobę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej