Po odwołaniu zaplanowanego na dziś głosowania nad porozumieniem z Brukselą w sprawie rozwodu premier Theresa May wyprawiła się na kontynent. Rozmawia z europejskimi politykami, by uzyskać dodatkowe gwarancje, które pozwolą zaakceptować umowę w Izbie Gmin. Rząd przełożył głosowanie, bo w obecnym kształcie by nie przeszła. Sprzeciw wobec niej sygnalizowała nie tylko opozycja, ale też ok. 100 posłów rządzącej Partii Konserwatywnej.

Rano May rozmawiała w Hadze z premierem Holandii Markiem Ruttem. 

Następnie, mimo drobnych problemów z wyjściem z samochodu, spotkała się w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Wczesnym wieczorem rozmawiała z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Były premier Polski napisał na Twitterze, że odbył "długą i szczerą rozmowę z May". Zaznaczył, że 27 państw unijnych chce pomóc Wielkiej Brytanii. "Pytanie - jak to zrobić?" - stwierdził Tusk.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej