Wygrana Paszyniana zakończyła erę blisko 20-letnich rządów Republikańskiej Partii Armenii (RPA), która w niedzielę zdobyła ledwie 4,7 proc. głosów. Mój Krok – koalicja, w której skład wchodzą członkowie rządu Paszyniana, w skali kraju zdobyła 70,4 proc. głosów.

Ten były dziennikarz i opozycjonista premierem kraju został w maju na fali niezadowolenia społecznego spowodowanego latami rządów szefa republikanów Serża Sarkisjana, który w kwietniu miał zgodnie z zapowiedzią odejść z polityki (wcześniej dwa razy z rzędu był prezydentem). Zamiast tego jednak postanowił zostać premierem, co wywołało w kraju masowe protesty. Ich głównym powodem są fatalne warunki socjalne – bezrobocie w kraju przekracza 19 proc., za biednych uznaje się 30 proc. obywateli kraju.

Powodowało to, że republikanie nie mieli czym się pochwalić w kampanii wyborczej i próbowali zasiać wątpliwości u wyborców wobec Paszyniana i jego ekipy. W klipach RPA często przewijało się zdanie: „Jeśli obawiasz się przyszłości, głosuj na republikanów”. Jednak zwolennicy opozycji przekręcali je, zmieniając pierwszą część zdania na: „Jeśli masz zaniki pamięci, głosuj na republikanów”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej