Austriacka prezydencja w Radzie UE przedstawiła w czwartek unijnym szefom MSW rezultaty konsultacji ze wszystkimi krajami Unii na temat polityki migracyjnej. Austriacy doszli do wniosku, że – choć pierwotnie taki był oficjalny cel Brukseli – nie ma żadnych szans, by Unia przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego przyjęła reformę prawa azylowego w tej części, która dotyczy dzielenia się odpowiedzialnością za migrantów (a zwłaszcza uchodźców) docierających do granic zewnętrznych Unii.

Podczas konsultacji Rzym upierał się przy pomyśle, by rozdzielać między kraje UE wszystkich migrantów – bez dokonywania wstępnej oceny, czy należy im się azyl. A z kolei Węgry czy Polska nie były gotowe na żadną formę „elastycznej solidarności” (zamienianie obowiązku przyjęcia uchodźców na np. wpłaty na służbę graniczną), która nie pozwalałaby całkowicie wykupić się od obowiązku relokacji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej