Gdyby Pekin przestrzegał sankcji, most przez rzekę Jalu w Dandongu, który łączy Chiny i Koreę Północną i przez który jadą towary w jedną i drugą stronę, byłby pusty. Tak było przez całe lata, ale ostatnio zwykle kolejka tirów czeka na nim na odprawę – twierdzą obserwatorzy, na których powołuje się amerykańska radiostacja Radio Wolna Azja, RFA (nadaje ona z Waszyngtonu do dziewięciu krajów Azji, finansuje ją Kongres USA).

Ciężarówki wiozą rudę żelaza, główny artykuł eksportowy Korei Północnej, który ONZ umieściło w 2016 r. na liście towarów objętych embargiem (z powodu sankcji mających zmusić Kim Dżong Una do rezygnacji z ambicji nuklearnych).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej