Informacje o porażce Rohrabachera w wyborach 6 listopada są jeszcze nieoficjalne, ale pewne. 71-letni republikanin przegrał 48:52 z młodszym o 15 lat demokratą Harleyem Roudą, który w kampanii punktował powiązania rywala z Moskwą.

Stan Kalifornia od dawna jest w rękach Demokratów, ale hrabstwo Orange, gdzie startowali Rohrabacher i Rouda, był bastionem konserwatystów – aż do ostatnich wyborów prezydenckich, gdy po raz pierwszy od Wielkiego Kryzysu z lat 30. wygrała tam kandydatka Partii Demokratycznej Hillary Clinton.

Dana Rohrabacher zasiadał w Kongresie od 1989 r. Przedtem przez siedem lat był bliskim współpracownikiem prezydenta Ronalda Reagana. Pisał mu przemówienia i współtworzył doktrynę osłabiania radzieckich wpływów w świecie za pomocą wspierania antykomunistycznej partyzantki.

Sam podczas wojny wietnamskiej wymigał się od służby wojskowej, ale bardzo krótko walczył w Afganistanie. Podobno do dziś chwali się na przyjęciach, że „pomógł zabić więcej radzieckich żołnierzy niż ktokolwiek, o kim słyszał”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej