W wyborach do Izby Reprezentantów, Senatu i na gubernatorów startowała rekordowa liczba kobiet. Do środy rano wywalczyły 92 fotele w Izbie Reprezentantów (w poprzedniej kadencji 84). Może być ich więcej, bo nie ogłoszono jeszcze wyników ze wszystkich okręgów.

O stanowiska ubiegało się wielu kandydatów z mniejszości - etnicznych i seksualnych. Widać też zmianę pokoleniową. Polityka w USA robi się coraz bardziej różnorodna, za co odpowiadają przede wszystkim Demokraci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej