Hierarchowie rosyjscy zebrali się w poniedziałek w Mińsku, stolicy Białorusi, którą uważają za część swojego „terytorium kanonicznego”. W obradach udział wzięli także przywódcy podporządkowanych Moskwie Cerkwi w kilku krajach WNP. Wszystko po to, by stworzyć iluzję „międzynarodowości” wydarzenia, celem którego było opracowanie odpowiedzi na bolesną porażkę rosyjskiej Cerkwi, jej patriarchy Cyryla i Kremla.

Moskwa straci część owczarni i ogromnego majątku

W miniony czwartek bowiem konstantynopolitański Światowy Patriarchat uważany za najstarszy, „pierwszy wśród równych” w prawosławiu, wykluczył Ukrainę z terytorium kanonicznego Moskwy, wziął ją pod swój omoforion (paliusz, w tym przypadku – kuratelę). Ten krok prowadzi do rychłego już stworzenia autokefalicznej, czyli niezależnej i samodzielnej, ukraińskiej Cerkwi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej